FotoZwiązek

Związek Zawodowy Twórców Kultury Sekcja Branżowa Fotografów STRONA W BUDOWIE

Home

Czy ? Legalna Kultura

Email Drukuj PDF

Wczoraj, 12.03.2012 roku odbyła się konferencja Akcji Legalna Kultura. Na stoliku prasowym przy wejściu razem z innymi materiałam prasowymi każdy wchodzacy dostawał płytę CD na której między innymi były zdjęcia aktorów zaangażowanych w akcję. Panie przy stoliku prasowym nie potrafiły jasno wytłumaczyć na jakiej licencji można te zdjęcia publikować. Bo to, że mozna je publikować w prasie i internecie, wiedziały. Wiedziały też, że przy publikacji trzeba podać autora. Czyli że trzeba respektować autorskie prawa osobiste. Co naszym zdaniem jest naturalne. Mieliśmy jednak więcej pytań co do pochodzenie zdjęć jak również zasad na jakich można z nich korzystać. Zadaliśmy więc pytanie na konferencji, zaznaczając że rzeczonych zdjęć nie widzieliśmy. Z uwagi na częste przypadki nielegalnego (kradzieże), niezgodnego z Prawem Autorskim a często i Prawem Podatkowym, obrotu zdjęciami w internecie, nasze pytanie dotyczyło też księgowania takich zdjęć jako przychodu, przez tych co je publikują. W końcu, jak cos się rozdaje jak świeże bułki bez żadnej informacji o licencji i zasadach tego rozdawnictwa to część odpowiedzialności za ewentualne uchybienie skarbowe spada i na darczyńcę, choćby odpowiedzialności moralnej.

  Otrzymaliśmy odpowiedź. Udzieliła jej Pani Agnieszka Odorowicz. Zdjęcia pochodziły od Agencji Filmowych (?) i można je było publikować ?! Pani Agnieszka Odorowicz potwierdziła też że należy taką "darowiznę" zaksięgować jako przychód. Na pytanie czy zostały zaksięgowane przez Legalną Kulturę (pytanie brzmiało - czy wy je zaksięgowaliście ?) Padła odpowiedź - raczej nie. Zostawmy to bez komentarza !

 Nie będziemy też publikować/rozpowszechniać zdjęć ofiarowanych na płycie. Zacytujemy tylko podpis pod zdjęciami. Oto jeden z nich: AGA_ZARYAN_fot.Legalna_Kultura. W związku z tym witamy w naszych szeregach nowego koleżankę/kolegę "fot.Legalną_Kulturę". Panie od stolika prasowego jak również innych zainteresowanych, informujemy że taki podpis nie jest podaniem autora tylko źródła pochodzenia zdjęcia, a to znacząca różnica. Dobrze że Legalna Kultura nie zarządza Muzeum Narodowym, bo pod "Bitwą pod Grunwaldem" podpis podawałby autorstwo Muzeum Narodowego.

Życzymy Legalnej Kulturze, samych legalnych dziłań przy realizacji słusznej i pożytecznej akcji. Zaczerpnijmy z haseł Legalnej Kultury: "Szanujesz siebie ? Bądź legalnym odbiorcą kultury!". My dodajemy: "I dostawcą" !

 Zarząd SBF ZZTK


Read 0 Comments... >>
 

Prawnik i księgowy o sprawie Grzegorza Rogińskiego

Email Drukuj PDF

Uznaliśmy że sprawa Grzegorza Roginskiego, zwolnionego z KPRM, wymaga dogłębniejszych wyjaśnień. Bardzo ważną kwestią jest powód likwidacji stanowiska pracy przez CIR, czyli szukanie oszczędności. Dokonaliśmy wyliczenia, przyjmując że firma zewnętrzna Pana Macieja Ś. biorąc 4500 zł. NETTO, dolicza do tej kwoty 23% VAT, płaci najniższy ZUS i nie ma kosztów i nie odlicza kwoty wolnej od podatku !!! Czyli płaci wszystkie podatki bez kosztów !!!

4500 + 1035 zł VAT czyli CIR musi zapłacić 5535 zł Brutto

Pan Maciej zapłaci do budżetu: podatek - 18% 460 zł

vat - 23% 1035 zł

zus - 975,77 w tym zdrowotne 254,55

A jak sprawa się ma, w sytuacji etatu Grzegorza Rogińskiego:

Zarobki Netto 3027,26 (faktyczne 3015 zł ) to Brutto 4250 zł plus świadczenia które musi zapłacić pracodawca: ubezpieczenie emerytalne 414,80 zł , ubezpieczenie rentowe 276,25 zł , wypadkowe 70,98 zł, fundusz swiadczen gwarantowanych 108,38 gr. CZYLI RZECZYWISTY KOSZT ETATU GRZEGORZA WYNOSI około 5120 zł. Z tej kwoty do Państwa wraca w ramach różnych zobowiązań: do ZUS-u - 1783,15 zł, w tym zdrowotne 330,06 zł i podatek 310 zł.

Czyli przy takim założeniu wychodzi na to że: CIR wykłada z kieszeni więcej o około 400 zł. ZUS dosteje mniej we wszystkich składkach łącznie około 800 zł, w tym NFZ o około 80 zł mniej miesięcznie.

Oczywiście nasze wyliczenie jest obarczone licznymi błędami. Np. firma Pana Macieja może mieć koszty (choćby: telefon komórkowy, nowy obiektyw, rachunek za prąd itd), zapłaci wtedy dużo mniejszy podatek i VAT. Może też odprowadzać składki na ZUS od faktycznych dochodów a nie najniższe.

No to my się pytamy gdzie te oszczędności. Bo jeżeli oszczędnoscią jest to że "firma" nie choruje, nie chodzi na urlop itp. To my tych oszczędności nie rozumiemy ! Wszyscy wiemy że jedną z podstawowych bolączek w naszym zawodzie jest zawieranie z nami umów śmieciowych często w formie tzw. "zatrudniania na firmę". Wszyscy wiemy że nie ma pieniędzy dla emerytów i rencistów, przez to że między innymi składki na ZUS płacone przez "firmy" są niskie. Wszyscy wiemy że brak pieniędzy na opiekę zdrowotną, bo składki "zdrowotne", płacone przez "firmy" są niskie. O tym wszystkim mówią często członkowie Rządu. Czyżby CIR o tym nie wiedział. Swoją decyzją o likwidacji stanowiska pracy Grzegorza, CIR dał w naszej ocenie "zielone światło" wszystkim przedsiębiorcom którzy chcą w niemoralny sposób pozbyć się "kłopotów" z pracownikami, wynikającymi z Kodeksu Pracy ! A przecież Kodeks Pracy to Prawo obowiązujące w naszym kraju. Ubolewać należy że ustawodawca do tej pory nie załatał "prawnej dziury" pozwalającej na "samozatrudnienie".

O opinię dotyczącą samozatrudnienia i faktu że Grzegorzowi nie zaproponowano pracy "na firmę", poprosiliśmy prawnika:

1. W obowiązujących przepisach Kodeksu cywilnego nie ma definicji „umowy cywilnoprawnej”. W odniesieniu do kwestii zatrudnienia, przez umowę cywilnoprawną należy rozumieć każdą umowę o świadczenie usług, która nie charakteryzuje się elementami właściwymi dla stosunku pracy. (...). W przypadku, gdy treść umowy lub sposób jej wykonywania wskazuje, że w rzeczywistości rzekoma umowa cywilnoprawna zawiera elementy stosunku pracy i są one przeważające, zawarcie takiej umowy należy uznać za obejście art. 22 Kodeksu pracy. Takie postępowanie jest wykroczeniem karanym grzywną (art. 281 pkt 1 KP). Organem właściwym do kontroli pracodawcy i ew. wystąpienia do sądu z wnioskiem o ukaranie jest inspektor pracy (PIP). Jednak ustalenia na podstawie art. 189 KPC, że rzekoma umowa cywilnoprawna jest umową o pracę, może dokonać jedynie sąd.

2. Przypadek likwidacji stanowiska pracy, a następnie zaproponowania zwolnionemu pracownikowi zatrudnienia na podstawie umowy cywilnoprawnej bądź to na zasadzie tzw. samozatrudnienia (jako przedsiębiorcy), czy też bez rejestracji dział. gospodarczej, ale przy zachowaniu warunków zatrudnienia właściwych dla stosunku pracy, należałoby zakwalifikować jako obejście prawa pracy (por. pkt 1). Sytuację taką można dopuścić jedynie wyjątkowo w przypadku, gdyby zaproponowane warunki istotnie różniły się od wcześniejszych tj. nie zawierały elementów charakterystycznych dla stosunku pracy.

Jeśli chodzi o powierzenie – w w/w sytuacji – zatrudnienia innej osobie, a nie temu samemu pracownikowi nie jest to tak rażące, aczkolwiek również może stanowić naruszenie prawa. Także w tym przypadku znaczenie mają warunki umowy cywilnoprawnej i sposób jej wykonywania. Ogólnie rzecz biorąc, można przyjąć że w przypadku zwolnienia pracownika i zatrudnienia osoby trzeciej na podstawie umowy zlecenia udowodnienie, że likwidacja stanowiska pracy jest fikcyjna, może być łatwiejsze niż w przypadku, gdy ta osoba trzecia występuje jako przedsiębiorca. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przekazanie zadań innemu przedsiębiorcy czyli zlecenie ich na zewnątrz (outsourcing) jest bowiem traktowane jako faktyczna likwidacja stanowiska pracy. Aczkolwiek również można temu przeciwstawić zarzut obejścia prawa, w praktyce sądowej mogłyby zapaść różne rozstrzygnięcia.

I tak wygląda interpretacja prawna sytuacji. Najbardziej bulwersuje stwierdzenie "obejście prawa" przez pracodawcę. Bo w tym wypadku pracodawcą jest Państwo Polskie, czyli ponikąd my sami ! Bulwersuje też, że jedynym powodem zwolnienia i zatrudnienia "firmy" jest "OSZCZĘDNOŚĆ". Bo to oznacza że warunki wykonywania tej pracy, jak również zakres obowiązków nie uległ zmianie. Jest to więc mocne "obejście prawa" a konkretnie art. 22 Kodeksu Pracy.

Zarząd SBF ZZTK


Read 1 Comments... >>
 

S.O.S polskie media

Email Drukuj PDF
- Czy tradycyjne media skazane są na upadek?
- Czy wydawcy i dziennikarze byli w stanie odpowiedzieć na kryzys prasy?
- Jak przetrwać na rynku medialnym?
- O co walczą związki zawodowe powstające w polskich redakcjach?
- Jak poprawić los polskich dziennikarzy?
Serdecznie zapraszamy na konferencję pt:   S.O.S. polskie media
Czwartek 26 kwietnia b.r., w g. 10.30 - 15.00 w Domu Dziennikarza przy ulicy Foksal 3/5 (sala A)
Pogorszająca się sytuacja rynku mediów i warunków wykonywania zawodu dziennikarza budzi zaniepokojenie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Podczas dwóch paneli chcielibyśmy nie tylko przedstawić diagnozę stanu polskich mediów i dziennikarskiego rynku pracy, ale i poszukać recept na naprawę. Zapraszamy Państwa do wzięcia czynnego udziału w dyskusji, a w przerwie na skromny poczęstunek.


Read 0 Comments... >>
Więcej…
 
Strona 1 z 20

Pamiętajcie, że strona jest dopiero w budowie. Mamy nadzieję, że uda się ją stworzyć i prowadzić wspólnymi siłami. W razie pytan korzystajcie z formularza kontaktowego.

Stronę ogląda

Naszą witrynę przegląda teraz 3 gości