Pewnie każdy z nas znalazÅ‚ kiedyÅ› wÅ‚asne zdjÄ™cie w internecie czy w innych mediach elektronicznych, za które nigdy nie zobaczyÅ‚ pieniÄ™dzy.Â
Z reguły machamy na to ręką i nie reagujemy. Niektórzy złodzieje internetowi, czując się bezkarnie, nie usuwają nawet nazwiska autora fotografii. Mój znajomy, raz w miesiącu wpisuje swoje dane w wyszukiwarkę i znajduje swoje nazwisko pod rożnymi zdjęciami. Większość z nich poznaje i wie skąd się tam wzieły, jednak zawsze znajdzie kilka tzw. zapożyczonych. Otwiera daną stronę i bardzo łatwo znajduje kontakt do właściciela. Następnie wystawia fakturę i wysyła ją pod wskazany adres. Jak dotychczas, tylko raz miał kłopot z odzyskaniem pieniędzy.
Postanowiłem zrobić to samo, wpisałem swoje imię i nazwisko w Google, zaznaczyłem grafika i nacisnąłem szukaj. Wyskoczyły dziesiątki moich zdjęć na różnych dziwnych stronach. Z większością nie miałem problemu, przeważnie były to internetowe strony gazet, portali i wydawnictw, z którymi współpracuje , moja redakcyjna agencja oraz fotografie, które kiedyś sam pozwoliłem wykorzystać. Jednak jedna z witryn przykuła moją uwagę. Była to imienna strona jednego z czołowych polityków partii rządzącej, na której były moje zdjęcia pobrane razem z artykułem z witryny  jednej ze stacji radiowych. Oczywiście nielegalnie. Już tego samego dnia rozmawiałem z biurem poselskim i administratorem strony, tydzień później wystawiłem fakturę na 1000 złotych, które niedługo wpłynęły na moje konto. Sprawę załatwiłem szybko i bezproblemowo. Od tamtej pory regularnie przeszukuję w internecie, do czego i Was namawiam.
Wasz Kolega Fotoreporter



Comments
I właśnie po to na stronie związku chcemy przygotować stronę na której będziemy
umieszczać zdjęcia podpisane fot archiwum lub internet jeśli strona ma służyć nam wszystkim
do rozwiązywania takich sytuacji jak opisana w artykule.Jeśli będą problemy z odzyskaniem pieniędzy zawsze służymy pomocą prawną
Jednak żeby taka strona powstała oczekujemy Waszej pomocy w znajdowaniu i
wysyłaniu takich zdjęć